Najczęściej czytane

Tolerancja a wolność słowa

By : Unknown
Dzisiejszy tekst ma na celu przeanalizowanie wyrazu tolerancja, przy okazji poruszona zostanie również kwestia wolności słowa. Poprzednie teksty dotyczyły islamu, jak łatwo się więc domyślić, i ten będzie nawiązywał do tej religii.



Nie tak dawno strona Nie Dla Islamizacji Europy zdobyła na Facebooku ponad 53.000 polubień. Jest to spora liczba, jednak patrząc na to, ilu mamy w Polsce Polaków, wciąż wydaje się zbyt mała. Rodzi się również pytanie, co w zasadzie ta strona próbuje osiągnąć? Oczywiście pełni ona znakomitą funkcję informacyjną, istnieją też blogi, które przybliżają ludziom religię islamu. Jednak nie zmienia to faktu, że z każdym rokiem w Europie liczba muzułmanów drastycznie się powiększa.

Vademecum początkującego antymislamisty cz.II

By : Unknown


W poprzednim wpisie opisałem powstanie islamu, a także sprytne zabiegi Mahometa, w celu rozprzestrzenieniu tejże religii na większą skalę. Dla przypomnienia – muzułmanie zachowują się pokojowo tylko wtedy, gdy są świadomi przewagi swego rywala. Jeśli zaś poczują się od niego silniejsi, nie zawahają się go zaatakować, nawet jeśli będzie to sprzeczne z prawem i zasadami ich religii. Ostatnio doszło do ataków na kościoły katolickie w Kenii. Tam już muzułmanie poczuli się wystarczająco silni.



Tym razem chciałbym poświęcić nieco miejsca na opisanie różnorodności monolitycznej islamu. Jest to spowodowane głównie komentarzem pewnej kobiety, pod postem organizacji NDIE na Facebooku. Otóż owa kobieta uważa, że nie możemy tak traktować muzułmanów. Większość z nich zachowuje się dobrze, tylko sekty psują im wizerunek. A jak jest w istocie?

Prawdą jest, iż islam jest religią różnorodną. Jednak co to dokładnie oznacza w praktyce? Na czym polegają główne różnice? I przede wszystkim, czy aby na pewno tylko sekty są wrogo nastawione do wszystkich innowierców?

Najpierw należy zwrócić uwagę na reprezentatywność konkretnych odłamów. Pomimo tego, że islam dzieli się na rozliczne grupy, prym wiodą głównie dwie. Reszta musi się im podporządkować, bądź też liczyć się z prześladowaniami. Dobrym przykładem jest polska scena polityczna. W naszym państwie mamy ponad 70 różnych partii. Ile z nich ma rzeczywisty wpływ na losy naszego kraju? Tylko cztery, może pięć. Natomiast główną rolę zawsze odgrywa PiS i PO.


Vademecum początkującego antyislamisty cz.I

By : Unknown

Obiecałem sobie, że kilka z najbliższych tekstów poświęcę religii islamu. Zauważyłem, iż zadziwiająco wielu Polaków ma niemalże zerowe pojęcie o tej wierze i ich wyznawcach. Tak więc zamierzam podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami, wiedzą, a także samą treścią Koranu w celu obiektywnego ocenienia tej religii. Na razie nie będę pisał o obecnej sytuacji na świecie. Dziś chciałbym przedstawić wam początki islamu.

Słyszeliście kiedyś, że islam jest religią pokojową? Że walczy jedynie wtedy, gdy musi się bronić? No cóż, historia temu zaprzecza. Co więcej, zaprzeczają temu same dzieje Mahometa.



Rok 570, Mekka. Na świat przychodzi Mahomet. Przez 40 lat wiedzie zwykłe, spokojne życie. Nadchodzi jednak rok 610. Główny bohater tej opowieści udaje się do jednej z jaskiń, znajdującej się w okolicach Mekki, w celu medytacji. Tam też doznaje objawienia. Co ważne, przesłanie jest dość pokojowe. Mahomet zostaje ostrzeżony piekłem czekającego każdego niewiernego. Tak świat dowiaduje się o bogu tej monoteistycznej religii, Allahu.

W tym miejscu warto zauważyć, że głupotą byłoby namawianie ludzi do zbrojnej walki w imieniu islamu. Wszak Mahomet w tak zwanym okresie mekkańskim zdołał zgromadzić tylko niecałych 130 wiernych wyznawców. Gdyby przejawiali jakiekolwiek akty agresji wobec innowierców, liczba wiernych muzułmanów błyskawicznie spadłaby do zera.

Życie bez ograniczeń

By : Unknown
Do tego tekstu zbierałem się dość długo. Czuję się przeżuty, wymęczony i…szczęśliwy. W końcu znalazł się powód, dla którego w końcu poczułem się potrzebny. To nic, że przy okazji mój mały świat się zburzył. No, może jeszcze nie zburzył. Fundamenty jednak mocno się zachwiały, a kolejne wstrząsy zbliżają się nieuchronnie.



Z czym kojarzy się wam wolontariusz? Ja zawsze miałem przed oczyma wizerunek męczennika. Kogoś, kto poświęca się dla innych. Kogoś, kto ciężko haruje a koniec końców i tak nie ma z tego żadnej kasy. W dodatku często jest przemęczony, nie ma czasu dla siebie, może wręcz na własne życzenie nie czerpie z życia przyjemności. Jeśli czytaliście moje poprzednie teksty, być może pomyśleliście sobie: Matko, ale ten Dox jest przygłupi! – Mam szczerą nadzieję, że teraz też tak sobie pomyśleliście.

Dwóch dni potrzebowałem na przemyślenie sobie niektórych rzeczy. Życie tak mną kieruje, że często dochodzę do złych wniosków. Nie wiem, może mam zbyt duże klapki na oczach. A może po prostu każdy potrzebuje czasami wstrząsu. Ja na pewno potrzebowałem, moralne policzki bardzo mi się przydają. Dzięki nim choć trochę mniej przypominam szczeniaka, gówniarza, który ma zerowe pojęcie o prawdziwym życiu i który kieruje się niewłaściwymi wartościami. A przynajmniej mam taką nadzieję. Choć ta podobno jest matką głupich.

Zacznę od tego, że kiedyś przeczytałem na Facebooku posta pewnej dziewczyny, zmuszonej do życia na wózku. Rozmowa toczyła się pomiędzy nią a jej znajomymi, chodziło o podejście ludzi do inwalidów. Cała wataha ludzi nie przywykła do widoku tak zwanego „w-skersa”, człowieka skazanego na wózek inwalidzki. Ale no właśnie, czy aby na pewno skazanego? O tym będzie potem, teraz jeszcze trochę pomęczę temat jaśnie dostojnych ludzi, którzy stoją tak wysoko w łańcuchu pokarmowym, że czują się upoważnieni do bezkarnego obsmarowywania innych.

Tag : ,

Krzyż na każdy dzień

By : Unknown

Nawał różnej maści obowiązków skutecznie odciągnął mnie od pisania. Z drugiej zaś strony, dostałem dzięki temu szansę na obranie konkretnego kierunku dla tego bloga. Do tej pory teksty poruszały różne tematy, w wielu przypadkach skrajne. Czasem poza moimi przemyśleniami także i inni publikowali swoje artykuły w Kwadraturze. Nie chciałbym z tego rezygnować. Nie zawsze zgadzałem się ze wszystkimi tekstami, nie było to jednak konieczne do porozmawiania na ciekawe tematy. Dlatego też jeśli uważasz, mój drogi czytelniku, że należy poruszyć dany problem, pisz śmiało. Zawsze dobrze jest przyjrzeć się niektórym sprawom z innej perspektywy niż swojej własnej.

No dobrze, jaka będzie więc rola tego bloga? Przede wszystkim religia. Nie koniecznie wyłącznie chrześcijaństwo, mam nadzieję, że w swoim czasie pojawi się również tekst o islamie. Spokojnie, nie zamierzam lizać tyłków księżą. Bardziej chodzi o pokazanie tego, co daje mi wiara. No i też tego, co w tej wierze mi przeszkadza. Nie zabraknie też tekstów poświęconych homoseksualistom, pedofilii i bieżących problemów politycznych.

Tyle słowem wstępu. Dziś pokuszę się o problem dotyczący krzyża. Zainspirowała mnie rozmowa, w której padło bardzo ciekawe pytanie. A mianowicie – dlaczego ty właściwie nosisz krzyżyk? No właśnie, dlaczego? Odpowiedź znajdziecie w dalszej części tekstu, najpierw skupmy się na samej symbolice tego przedmiotu.

Wszystkim zapewne kojarzy się on z Chrystusem. I nie jest to skojarzenie złe. Niemniej jednak, krucyfiks z Jezusem na krzyżu pojawił się dopiero po roku 692, gdzie też oficjalnie został zaakceptowany przez sobór trullański. Jednak już wcześniej był on symbolem Męki Pańskiej. Jest on przedmiotem kultu, znakiem rozpoznawalnym na całym świecie. Obecnie na świecie występuje ponad 400 różnych rodzajów krzyży. Każdy zaś ma swoje pochodzenie i historię.
Tag : ,

Życie w nienawiści

By : Unknown
Czasem nierozważnie używamy niektórych słów. Są one bardziej wieloznaczne, niż mogłoby się nam na początku wydawać. Kiedyś pisałem o słowie „kocham”, teraz z kolei skupię się na wyrażeniu „nienawidzę”.
Myślę, że wielu z nas kiedyś użyło tego wyrazu. Śmiem nawet twierdzić, że zrobiliśmy to z rozpędu, bez większego zastanowienia. Bo czymże dla nas jest nienawiść? Dla mnie jest to obrzydzenie, wzgardzenie drugą osobą. Jasny przekaz dla kogoś, komu chcemy przekazać, że wiążemy z nim same negatywne odczucia. I tutaj pojawia się problem. Ile razy mówiliśmy „nienawidzę cię!” do przyjaciół, rodziców? Ja stanowczo zbyt często.

Według mnie spłyciłem sam sobie znaczenie tego słowa. Utworzyłem dla niego synonimy, które nie mają zbyt wiele wspólnego z jego prawdziwą definicją. No bo czy mała dziewczynka krzycząca do swojej mamy „nienawidzę Cię!” w sklepie, gdy ta nie chce jej kupić nowej zabawki naprawdę darzy ją takim uczuciem, jakie opisałem powyżej? Wątpię, po prostu robi to pod wpływem aktualnego samopoczucia.
Ja sam kilkakrotnie dałem się ponieść emocjom, powiedziałem zbyt wiele. Powiedziałem coś, czego powiedzieć nie zamierzałem. Efekty nie są zbyt istotne.

Tag : ,

Chłop z jajami

By : Unknown

Głośno się ostatnio zrobiło o Lechu Wałęsie, prawda? Chodzi mi oczywiście o jego wypowiedź. Zapewne wielu z was już wie, co takiego laureat Pokojowej Nagrody Nobla twierdzi o homoseksualistach. A jeśli nie, oto fragment jego wywiadu udzielonego gazecie „Rzeczpospolita”:



- Panie prezydencie, jest pan homofobem?
 
Lech Wałęsa, były prezydent RP: Broń Boże! Żadnym homofobem nie jestem. Walczę o to, żeby demokracja odzwierciedlała przekrój społeczny. Jeśli ktoś ma 3 proc., to powinien zajmować miejsce na 3 proc. Nagusy nie mogą rozbierać się i biegać po ulicach, pokazując większości swoją odrębność. Nie podoba mi się afiszowanie się ze swoim homoseksualizmem. To nie jest główny nurt. Ludzie żyją po to, żeby się rozmnażać i płacić podatki.

Pańska wypowiedź w TVN 24, że w polskim Sejmie homoseksualiści powinni siedzieć w ostatniej ławie sali plenarnej, czy nawet jeszcze za murem, a nie gdzieś na przedzie, to nie była wypowiedź dyskryminująca homoseksualistów?
 
Uznaję homoseksualistów i nie zgadzam się na ich prześladowanie. Ale jestem przeciwko afiszowaniu się i przeciwko zajmowaniu przez nich niewłaściwych miejsc. Społeczne poparcie, jakie mają, nie pozwoli im na wejście do Sejmu większą grupą. A tym bardziej na zasiadanie w pierwszych ławach. Stąd moje słowa o tym, że homoseksualiści powinni siedzieć w ostatnich ławach w parlamencie, a nawet za murem.  Tyle miejsc w parlamencie, ile społecznego poparcia.

Zamierza pan przeprosić za swoją wypowiedź, która dotknęła środowiska homoseksualne i oburzyła część opinii społecznej?

- Copyright © Kwadratura Koła - Date A Live - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -